środa, 3 lipca 2013

Kac Wawa 3D - sprawdzony przepis na ciasto, z którego wyszedł zakalec


Film w sieci: do obejrzenia za darmo w VoD.pl - Kac Wawa

Czy można zrobić film skazany na sukces i ponieść jednocześnie druzgocącą klęskę? Okazuje się, że można. W Polsce wszystko jest możliwe. A jednak Polak potrafi...

Jak Polak potrafi przekuć sukces w klęskę...

Amerykański Kac Vegas był wielkim sukcesem na świecie - nikt po tym niepozornym filmie pozbawionym gwiazd nie spodziewał się aż takiego sukcesu. Nic dziwnego, że Polacy pomyśleli, że powtórzą sukces na swoim podwórku. W Polsce magia amerykańskiego kaca zadziałała... tylko, że vice versa - z murowanego hitu wyszedł finansowy flop roku.

Kac Wawa - czy to najgorszy film roku 2012?

Kac Wawa został nie tylko zniszczony przez krytykę (Tomasz Raczek pozwany przez producenta za negatywną recenzję), ale także odniósł miażdżącą klęskę wśród publiczności (która przecież w przypadku takich filmów krytyki raczej nie słucha). Już po pierwszym tygodniu znikał z kin, z powodu sal wiejących pustkami. A producentom wydawało się, że będzie tak pięknie... Kac Wawa to przykład, że łaska widza na pstrym koniu jeździ, a przemysł filmowy to jednak ryzykowny biznes.


Sprawdzony przepis na ciasto - skąd więc zakalec?

A miało być tak pięknie. Wywiady miały być, wizyty w zakładach pracy... Szczerze mówiąc nawet mnie zaskoczyła skala tej porażki. No bo przecież, że film do wybitnych należeć nie będzie, to można było przewidzieć jeszcze zanim wszedł do kin. Przecież ten przepis na ciasto nie miał żadnych słabych stron. Sprawdźmy składniki:

1. Po pierwsze primo - mocna marka - sam tytuł Kac Wawa wskazuje, że to Kac Vegas nad Wisłą - ewidentna podpinka pod amerykański sukces. A widzowie uwielbiają przecież międzynarodowe hity w lokalnych odsłonach.

2. Po drugie primo - sprawdzony schemat fabularny - niemal identyczny jak w Kac Vegas. Czworo przyjaciół, wieczór kawalerski, odliczanie do ślubu, alkoholowy amok itd. Scenarzyści czerpali pełnymi garściami z amerykańskiego hitu.

3. Po trzecie primo - widzowie kochają gwiazdy - a tu mają całą aktorską konstelację Oriona - poczynając od najpopularniejszego polskiego aktora ostatnich lat Borysa Szyca, przez całą olkskulową ekipę Lubaszenki (Zbrojewicz, Milowicz, Agnieszka Włodarczyk), przez jaśniejące kobiece gwiazdy Wojny polsko-ruskiej (Bohosiewicz i Gąsiorowska), kończąc na gwiazdach z TV (Karolak, młody Koterski, “kryminalny” Włodarczyk, “Edi” Gołębiewski). Tyle nazwisk i brak sukcesu? To wydaje się niemożliwe.


4. Po czwarte primo - imprezy, seks dragi i disco oraz roznegliżowane, skąpo ubrane przedstawicielki płci pięknej kobiety wykonujące najstarszy zawód świata - to przecież zawsze się sprzedaje

5. Po piąte primo - Kac Wawa to komedia z założenia -- najpopularniejszy gatunek zwłaszcza w Polsce

6. Po szóste primo - Doda, najpopularniejsza piosenkarka i celebrytka w tym kraju, nagrała specjalnie teledysk promujący film. Jak można “nie sprzedać” Dody?



Jak widzicie składniki są, ciasta brak. 6 składników filmowego ciasta musiało przynieść sukces - jest chyba większą tajemnicą niż mgła smoleńska dlaczego z tych składników na murowany sukces nie powstało smaczne filmowe ciasto?

Znienawidzony Kac Wawa z przyprawioną gębą - nie tak zły jak go malują?

Kac Wawa to film, który jest hejtowany jak mało który (wcześniej tylko Yyyrek - kosmiczna nominacja był bardziej znienawidzony) - połączył wszystkich w ogólnej fali krytyki. Ja jednak po obejrzeniu filmu w kinie miałem trochę inne zdanie niż większość, dziwiąc się tej całej fali hejtu. Kac Wawa wcale nie jest tak zły jak go malują...


Kac Wawa średnio na jeża

Żeby nie było, że film rozgrzeszam - filmowi brakuje lekkości i oryginalności amerykańskiego Kaca Vegas, a także wyczucia smaku - polski film to zwykły komercyjny średniak nie mający innego celu poza dostarczeniem producentom fury kasy. Ale takich filmów nawet w Polsce jest na pęczki, Kac Wawa nie jest żadnym wyjątkiem. W czym miałby być ten film gorszy od takiego przykładowego Och Karol 2, który zarobił ogromną kasę a przepis na ciasto miał niemal identyczny?

Bardziej powiedziałbym, że Kac Wawa niczym od polskich komercyjniaków się nie wyróżnia ani na plus ani na minus - jest po prostu średniakiem na zasadzie - obejrzeć, zaliczyć, zapomnieć.


Ocena fidelio de krytyka: 2/5

+ cała plejada aktorska w filmie (zwłaszcza Zbrojewicz i Milowicz)
+ niezła ścieżka dźwiękowa (jeden z lepszych kawałków Dody)

- scenariusz w dużej mierze pozbawiony humoru, zerżnięty bezczelnie z Kaca Vegas
- reżyser nie wie w jakim gatunku właściwie robi film
- na silę wrzucone 3D (sceny z tym strzelającym pistoletem w zwolnieniu są straszne)



Kac Wawa - obejrzyj w Polsacie 3 lipca

Kac Wawa już dzisiaj możemy zobaczyć- po raz pierwszy w telewizji - o 20.30 zaczyna się emisja w Polsacie. Jeżeli nie byliście w kinie, to teraz możecie sami sprawdzić czy film jest tak zły jak go malują czy to jednak hejting na poziomie mgły smoleńskiej.

fidelio de krytyk