piątek, 20 września 2013

Stara Baśń 10 lat później czyli jak zbrzuchacić Dziwę?

Oglądaj w sieci: Stara baśń na iplex


Pomiędzy Ogniem i mieczem, a 1920 Bitwa Warszawska Jery Hoffman zrobił swój najgorszy film w karierze. Właśnie minęła dekada od premiery tego filmu - 19 września 2003 roku Jerzy Hoffman wprowadził do kin Starą Baśń - film o polskiej historii w trochę bardziej mitologicznej oprawie - na podstawie powieści Ignacego Kraszewskiego pod tym samym tytułem. Przedchrześcijańska historia Popiela miała potencjał, z którego nie pozostał nawet kamień na kamieniu...

Stara Baśń - kiedy Hoffman stracił talent...

Stara baśń - Kiedy słońce było bogiem to jednak film znacznie gorszy niż Ogniem i mieczem. Minione 10 lat tylko uwypukliły ogromne wady tego filmu. Jeżeli ktoś krytykował Ogniem i mieczem, to w przypadku Starej baśni totalnie już się załamie. Reżyserska amatorszczyzna, żenująco archaiczne dialogi budzące śmieszność (Dziwa, zbrzuchacił itd.), zdjęcia kompletnie nieprzenoszące w klimat tamtych czasów oraz mierna muzyka nie umywająca się do kompozycji Dębskiego z Ogniem i mieczem. Idiotyzmy scenariuszowe - co tutaj robią Wikingowie, którzy wyglądają jakby zostali wyjęci z zupełnie innego filmu. To pretekst do scen bitewnych, które niestety, ale są żałosne (nie wiadomo czy śmiać się z nich czy płakać).


Żebrowski i Olbrychski kontra Stupka

I wreszcie aktorstwo... Pierwszoplanowy Michał Żebrowski jest znacznie bardziej drewniany niż w Ogniem i mieczem i ciężko go tutaj wytrzymać. Daniel Olbrychski wstawiany na siłę w każdym filmie przez Hoffmana tutaj popada wręcz w autoparodię. Małgorzata Foremniak próbująca robić za polską Lady Makbet wypada minimalnie lepiej. Te słabe występy stara się zrównoważyć rewelacyjny Bohdan Stupka (podobnie jak w Ogniem i mieczem jako Chmielnicki i tutaj skradł wszystkim ten film). Jego kreacja Popiela to jedyna wielka zaleta tego miernego filmu. Stupka gra z naprawdę wielką charyzmą. Na plus jeszcze dwie miłe dla oka role kobiece - atrakcyjnej Kasi Bujakiewicz i uroczej Mariny Aleksandrovnej.


Stara baśń - pomysł dobry, straszna realizacja

Sam zamysł filmu nie był zły (tematyka słowiańskich korzeni Polski jest bardzo ciekawa), ale wykonanie... Arghh... Okropna reżyseria, kiczowata muzyka, sztuczne aktorstwo, gniotowate efekty specjalne na miarę Wiedżmina, prowincjonalne sceny batalistyczne, denny scenariusz... Od kompletnej klęski ten film dzieli tylko bardzo dobra kreacja Bohdana Stupki. I żaden nastrój (jak dumnie brzmi finałowa pieśń) nie pomoże temu gniotowi... Tę kompletną klęskę jaką jest Stara baśń, kasowo ratowały całe szkoły, które hurtem kontraktowane były na ten film. Nic nie zmieni jednak faktu, że to najgorszy film Hoffmana w karierze i jeden z najgorszych filmów w polskim kinie, który można spokojnie postawić obok niesławnego Wiedźmina.


fidelio de krytyk ocenia: 0/5

+ Bohdan Stupka jako Popiel wymiata

- reżyseria Hoffmana robiąca z ponurego dramatu niezamierzoną komedię
- żenująco archaiczne dialogi
- amatorskie zdjęcia jak z weekendowego wypadu do lasu
- muzyka przeciętna do bólu
- drewniany Żebrowski i Olbrychski grający wciąż to samo



Stara Baśń do obejrzenia w serwisie iplex.

Mariusz Koryszewski