niedziela, 22 lutego 2015

Oscary 2015 - dlaczego Ida dostanie dzisiaj Oscara

Tak, to prawda - polskie kino fabularne nigdy nie otrzymało Oskara - dostawali je tylko Polacy w filmach zagranicznych. W pełni polskim filmem najbardziej zasługującym na Oskara i nominowanym do tej nagrody była kiedyś Ziemia Obiecana Andrzeja Wajdy, ale przegrała ona niestety z równie znakomitym Dersu Uzała produkcji ZSRR. 
W tym roku największe szanse na zwycięstwo ma Ida jako film zagraniczny. Z kolei zdjęcia dla Idy i kostiumy dla Czarownicy na pewno nie zamienią się w złote statuetki.



Czy za kilka godzin Ida dostanie Oscara? Według mnie tak. Oto dlaczego...

 5 powodów, dla których Ida dostanie Oskara

1. Brak mocnej konkurencji - w tym roku nie ma tak znakomitego filmu, który na 100 proc. mógłby zabrać Oskara w kategorii film zagraniczny (tak jak irańskie Rozstanie pobiło polskie W ciemności kilka lat temu).

2. Najpoważniejszy kandydat Idy, rosyjski Lewiathan, zwycięzca Złotego Globu, może stracić na obecnej sytuacji politycznej - jakby nie było jest to film z ojczyzny Putina, który dzisiaj honorowym gościem na Zachodzie nie jest. Nagradzanie filmu z kraju, który jest w trakcie agresji na suwerenne państwo, gdy leje się krew na Ukrainie, raczej byłoby odebrane jako faux pas. Zwłaszcza, że środowisko Hollywood znane jest raczej z pacyfistycznych poglądów.

3. Temat Idy - tematyka okołożydowska jest często premiowana w Hollywod - przypomnijmy sukcesy polskiego kina z ostatniej dekady -  niedawne W ciemności Holland czy Pianista Polańskiego. Oba dotyczyły 2 wojny i opowiadały historie postaci o żydowskim pochodzeniu. Tak samo jak Lista Schindlera, za którą Polacy również zostali uhonorowani 20 lat temu.

4. Dodatkowa nominacja za zdjęcia dla Idy wskazuje jak mocno w Hollywood cenią Idę - na nominacje za zdjęcia nikt nie liczył, chyba włącznie z ich autorami. Konkurencyjny Lewiathan żadnej dodatkowej nominacji w "amerykańskich" kategoriach też nie dostał. To też coś mówi.

5. Rok 2014 był wyjątkowy dla Polaków w sporcie, dokonaliśmy nawet niemożliwego w meczu z Niemcami... Dlaczego więc nie mielibyśmy znaleźć się pod szczęśliwą gwiazdą także w przypadku kina?

Te 5 argumentów zamieni się w złotą statuetkę dla Idy. Jestem o tym przekonany na 90 proc. :)

Ida to nie Ziemia Obiecana...

Ida to nie jest film wybitny, ale jak na ogólnie nie za wysoki poziom dzisiejszego polskiego kina, to jednak obraz wyjątkowy. Formalnie stylowy, elegancki, ładny wizualnie, z ciekawym tematem i bardzo dobrym aktorstwem oraz klasyczną Naimą Johna Coltrane'a w tle. Niestety Ida to film za krótki, z niedoskonałym scenariuszem, nie wykorzystujący swojego potencjału. Ida cierpi na swoją niskobudżetowość - piękne zdjęcia tak, dobre aktorstwo tak, reżyserski styl tak, przejmująca jazzowa muzyka tak, ale... historii brakuje rozwinięcia, brakuje też zapamietywalnego finału. Wtedy kiedy film powinien się zacząć, to on tak naprawdę się kończy. I to tak banalnie - twórca Pawlikowski nie miał pomysłu na to, jak zakończyć film, jakby bal się pójść o krok dalej... Ida przypomina trochę reżyserską wprawkę, testowy materiał na pełny film.

Także Ida nie jest w mojej opinii filmem wybitnym - w żadnym razie. Ale prawdopodobnie pobije polskie arcydzieła, ktore kiedyś Oskarów nie otrzymały.

W idealnym świecie to Ziemia Obiecana powinna dostać kiedyś Oskara. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie.... Dlatego pierwszym filmem który, dostanie złotą statuetkę będzie prawdopodobnie właśnie o wiele słabsza od filmu Wajdy Ida.

Oscary w polskiej TV

Hej... ale poza tym...dzięki Idzie w tym roku wreszcie obejrzymy transmisję oskarową w polskiej telewizji. ;) To też plus. :)