wtorek, 7 lutego 2017

Giger - artysta, który stworzył przerażającego Aliena

5 lutego urodziny obchodził Giger - artysta, który wykreował najstraszniejszczego potwora naszych czasów - xenomorpha znanego powszechnie jako Alien.

 

Za ojca sukcesu filmu Obcy - 8 pasażer Nostromo z 1979 roku uważa się Ridley'a Scotta. Ale jest ktoś, bez kogo to nie byłoby możliwe. To szwajcarski artysta H.R.Giger, który zaprojektował postać Aliena i jego środowisko oraz na zawsze swoim filmem zmienił kosmos, wprowadzając tam potwory z naszych sennych koszmarów. Za każdym razem, gdy patrzę na jego szkice, to czuję się nieswojo...

Najsłynniejszą frazę w filmie "In space, no one can hear your scream" wymyśliła copywriterka Barbara Gips.

Po Obcym w kinie nic już nie było takie samo. Wcześniej kosmos kojarzył się z wielką przygodą poznawaniem innych cywilizacji i zdobywaniem kosmosu. Po Obcym, którego trafnie opisywało słynne hasło na plakatach ("W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku...") przestrzeń kosmiczna stała się niebezpieczna, mogąca kryć w sobie nie cywilizacje podobne do ludzkiej, lecz w niczym do nas niepodobne istoty. Tak...to wtedy narodził się gatunek zwany horror SF


Ciekawostki z filmu Obcy - 8 pasażer Nostromo:

1. Alien w pierwszych projektach Gigera miał oczy. Ale do filmu sam Giger postulował, żeby ich go pozbawić, bo stanie się wtedy bardziej nieludzki, zimny i bezemocjonalny. Jego projekty zostały nawet zatrzymane na lotnisku LAX w USA, gdyż wzbudziły niepokój celników.

2. Pierwotny tytuł to Star Beast, ktory jednak sam scenarzysta Dan O'Bannon zmienił na Aliena po pierwszym przeczytaniu skryptu,w którym bardzo często padało słowo Obcy.

3. Alien jest tylko 4 minuty w filmie - Ridley Scott robił wszystko, by nie pokazywać Aliena w całości. Nic dziwnego, że film nazwano Szczękami w kosmosie.

4. Projekty Gigera były wielokrotnie poprawiane, ze względu na niezwykle mocne seksualne motywy


 

Alien i Oscar tylko za efekty specjalne

Alien otrzymał 2 nominacje (za scenografię i efekty specjalne), z czego Oscara zdobył tylko za  fenomenalne efekty specjalne. A powinien nie tylko otrzymać rownież Oscara za znakomitą scenografię (wygrał niesłusznie Cały ten zgiełk), ale także za niepokojącą muzykę Jerry'ego Goldsmitha, która wydaje się opus magnum tego kompozytora

Mariusz Koryszewski a.k.a. fidelio de krytyk