piątek, 17 marca 2017

Swięci z Bostonu czyli prawo i sprawiedliwość po irlandzku z dniem św. Patrysia w tle

17 marca to dzień św. Patryka, irlandzkie święto, w którym piwo w irlandzkich barach leje się strumieniami  (i nie tylko bo w irlandzkich pubach W Warszawie też) . ;) Jak świętować, to najlepiej z dwoma najbardziej znanymi Irlandzyczkami w kinie czyli braćmi McManus z kultowego filmu Święci z Bostonu, który na przełomowe wieków okazał się filmowym fenomenem. 



 
Zrobiony za grosze film z  niezwykle zabawnym i eksplodującym  pomysłami oryginalnym scenariuszem, skrzący sie wręcz od dowcipów film udowodnił jak można w kinie bez pieniędzy przełamywać schematy i zdobywać serca publiczności.


Święci z Bostonu - top 5 ciekawostek:

1. Wytatuowane na dłoniach braci McManus łacińskie słowa Veritas i Aequitas oznaczają odpowiednio prawdę oraz równość/sprawiedliwość.

2. Troy Duffy, reżyser i scenarzysta tego filmu, to zwykły barman z jednego z barów w L.A.
3. Święci z Bostonu pechowo mieli bardzo ograniczoną dystrybucję w kinach - wpuszczono ten film tylko na tydzień do 5 amerykańskich kin. Powodem był fakt, że Ameryka żyła wtedy słynną masakrą w szkole Columbine i żadne wielkie studio nie chciało wpuścić tego filmu do kin ze względu na dużą dawkę przemocy. Ale wydany kilka miesięcy później na wideo osiągnął olbrzymi sukces i wielką popularność, ocierając sie o status kultowości. 

 
4. Catherine Genovese, kobieta, do której odwołuje się ksiądz podczas początkowej mszy, to prawdziwa osoba. W 1964 roku została ona zgwałcona i zamordowana w Queens na oczach wielu świadków, którzy jednak nie zrobili nic, by ją ratować. Socjologowie nazwali ten efekt ludzkiej apatii syndromem Genovese. 

 
5. Studio Miramax w roli agenta Smeckera widziało Sylwestra Stallone, Billa Murraya i (o zgrozo) Mikea Myersa - całe szczęście że Duffy postawił jednak na Willema Dafoe.



Polak - Irlandczyk czyli dwa bratanki?

Mówi się o Polakach i Węgrach, że są jak dwa baranki. Tymczasem najbardziej zbliżeni kulturze i historii Polski są nie Węgrzy, a Irlandczycy. Wiec po napiciu sie piwka z znaszymi "zielonymi" braćmi, obejrzyjmy sobie Świętych z Bostonu. Doskonała komediowa rozrywka na wysokim poziomie, która nkogo nie pozostawi obojętnym i która udowadnia, że... w kinie nie powiedziano jeszcze wszystkiego.
 
Mariusz fidelio Koryszewski

*Chociaż film osiagnął duży sukces w wypożyczalniach wideo, Duffy nic nam nim prawie nie zarobił, gdyż w umowie nie zapewnił sobie żadnych wpływów od wypożyczeń. Później zrobił jeszcze nieudany sequel Świętych, po czym.... zniknął z kinowego świata... Jak meteor.