wtorek, 9 maja 2017

Oscary po 90 latach - najlepszy i najgorszy film, które zdobyły Oscary?



11 maja 1927 roku minęła 90 rocznica powstania Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - tak, to ta instytucja, która co roku rozdaje Oscary. W ciągu tych 9 dekad Oscary stały sie najbardziej prestiżową nagrodą filmową, ale różnie bywało ze sprawiedliwością werdyktów.
 
 
Dzisiaj możemy ocenić sytuację z szerszej perspektywy - CofnijKino wybrało więc z tej okazji 3 najlepsze i 3 najgorsze filmy w oscarowej historii. Które filmy słusznie zdobyły najwięcej statuetek, a które zostały wyróżnione niesprawiedliwie?

Oto Top 3 najlepszych i najgorszych oscarowych filmów według CofnijKino: 


Najlepsze Oscary w historii 

1. Titanic - 11 Oskarów na 14 nominacji (powinien dostać 12-tego Oscara za charakteryzację) 
- pokonał Tajemnice L.A. i Lepiej być nie może)
2. Amadeusz (1984) - 8 Oscarów na 11 nominacji (powinien dostać jeszcze za zdjęcia i montaż)
-  pokonał Miejsca w sercu i Pola śmierci
3.  Gwiezdne wojny (1977) - 7 Oscarów na 11 nominacji (powinien dostać także za film i reżyserię)
- przegrał z Annie Hall za film i reżyserię


Najgorsze Oscary w historii

1. Gigi (1958) - 9 Oscarów na 9 nominacji (!) (powinien dostać tylko 1 - za kostiumy) 
 - zyskał Oscary kosztem subtelnych Osobnych stolików
2. My Fair Lady (1964) - 8 Oscarów na 12 nominacji (powinien dostać tylko 1 - za dźwięk) 
- zyskał Oscary kosztem brawurowego Dr Strangelove
3. Amerykanin w Paryżu (1951) - 6 Oscarów na 8 nominacji (nie powinien dostać żadnego)
- zyskał Oscary kosztem przebojowego Miejsca pod Słońcem

 

Słowo komentarza

Titanic to chyba najlepszy przykład udanego stopu kina artystycznego i komercyjnego, który doskonale funkcjonuje na 3 poziomach - jako love story,  jako epicka katastrofa statku oraz hołd oddany tragedii ludzi, którzy umarli tamtej zimnej kwietniowej nocy pośrodku ciemnego Atlantyku... 
A z kolei Gigi to kompletna pomyłka i jeden z najgorszych musicali w historii. Ech....Akademicy mieli zbyt duży afekt do słabych musicali w latach 50-tych.

Mariusz fidelio Koryszewski